|
|
Blog > Komentarze do wpisu
dżinsów też już nie maczam w domestosie dla zrobienia hipisowskiego wrażenia
Niedługo
znów minie rok. Co tym razem powiem tej dwudziestopięcioletniej dziewczynie,
którą mam zachowaną w archiwum. Nie uwierzyłaby zaprawdę ot choćby w to, że
nabyłam tłuczek do mięsa w sklepie z akcesoriami gospodarstwa domowego. Kiedyś
pierś kurczaka tłukłam butelką po CinCin, albo co ja mówię, w ogóle nie tłukłam. Jadłam gorące kubki i warzywa mrożone na patelnię. Cóż, podlegam prawom czasu,
pokornieje, coraz mniej we mnie buntu nastolatki. Zbliża się dwudziesta ósma wiosna. * to nie wcale ta notka dlatego że się przypominam że prezenciki czas szykować. w tej kwestii ostatnio zawiodłam po całości za co w szczególności Bratnią przepraszam oraz tych wszystkich wobec których się jeszcze nie zorientowałam ze czas świętowania przegapiłam. Wiem, tak nie przystoi. poniedziałek, 17 listopada 2008, kamaq
|